Drömma

aisling . dream . rêve . sogno . sonho . sueño . traum . śnić
Drömma Dreaming Logger — Coleção de Sonhos — Sonhário
b
się
do
na
to
was
w
z
nie
and
tam
tylko
I
była
a
in
że
W
mnie
bardzo
mi
his
się,
już
Na
of
so
po
with
przez
dziewczyna
jak
aby
jakiejś
o
tym
sklepu.
lasu
doszedłem
drogi.
takie
więc
Przed
it
koniec
było
him.
we
być
zimno
Znów
he
zauważyłem
that
było,
flat.
mother.
jakimś
them
dalej,
łąki.
photos
też
ścieżką
big
cat
tak
puste.
little
my
dołączyłem
jakiś
las,
grows
at
cementary,
góry.
At
Po
by
tigers
Wyglądała
przykre.
bezgranicznie
czekała
śmierć.Wyszedłem
podszedł
opryszek,
usiłował
zabić.
Wróciłem
kaplicy-
pokoju.
Towarzyszy
no
toalety,
back
So
Beksińskiego.
lesie
górach.
Chodziłem
jakimiś
ludźmi.
Wyglądał
opuszczony,
ciemny.
jednych
drzwiach,
wyglądających
To
od
beginning
świeciła
świeca.
the
took
Leżała
łóżku
słuchała
ostatniej
nobody,
audycji
kaplicy
audycja
empty,
końca,
park
Despite
totally
drunk,
sentences
smart-
had
walking
sadI
agree
all
budynku.
up
woke
Became
alcohol. I
drunk
be
tired
from
speaking
sleeping
morning
came
it.
dobiegała
city.
Suddenly
leżała
bez
ruchuI
mom.
some
dark
Park
Sad
place.
There
were
talk
Edek,
She
this
told
me
cat....
wants
kill
himself.
found
decided
tiger.
eyes.
uśmiechała.
uciekaliśmy.
mina
wyrażały
dokładnie
samo,
musieliśmy
nic
mówić.
Chatka
końcu
Z
dala
widzieliśmy
ktoś
jest.
nietęga
Byli
jakieś.
Hałas
robili,
uszy
bolały.
nasz
widok
spakowali
odeszli.
cisza.
My
dwaj,
zatroskani
gamonie
własne
moja
spuszczona
Absolutnie
Cisza,
spokój.
Wszędzie
co
czas
wieś,
Wsie
były
absolutnie
pewnym
momencie
pewnego
faceta.
głowa,
Spracowany
szedł
opuszczoną
głową,
winem
ręce.
Zeszliśmy
Berehów,
nam
znaną
chatki.
Nie
rozmawialiśmy
wcale,
jego
smolarz,
byłem
troski,
gdzieś
obcisłych
krótkich
spodniach,
czarna
bluzka,
brązowych
butach
górskich,
duże
szeroko
uśmiechnięte
usta,
dziwnie
nią
Szczupła,
zacząłem
Okazało
niemożliwe,
nagle
pościgu
dołączył
wielki
ptak-
pra
ptak.
Ścigająca
stała
współ-
uciekinierką.
wróciliśmy
uciekać.
spokójBiegałem
dziewczynę.
kolejowym
całkowicie
odludnej
dolinie
górskiej.
Piękne,
bezludne
góry,
lasy
Nagle
pojawiło
coś
niebie,
powiększało
powiększało.
jakąś
Jakiś
drapieżny
ptak
olbrzymich
wielkości
zaczął
ścigać.
Zaczęła
ucieczka
pogoń.
Zupełnie
męczyło.
Dobiegłem
osady,
dworcu
latający
fun.
Byłem
problems....
droga
pagórkowartym,
terenie
Znaleźliśmy
przyspieszał..
ciągle
Kumpel
robiła
zimna.
mięsem
suszonym
zagryzaliśmy
bimber,
piliśmy
lokomotywie,
trzęśliśmy
tej
dość
Poprosiłem
Potoczyłem
wypadłem.
zakręcie
wnet
wnętrze,
przewietrzyć
nieco
kręta.
drzwi
przyspieszył.
uśmiechnął
on
ale
zwolnił,
kubla
Otwarłem
śniegu,
Siedzieliśmy
skład
sobie
można
zima,
azjatycka
ostra
Była
spać.
wyobrazić.
położyłem
kiedy
ulgę
Pamiętam
odpocząć.
wystarczyło
śnie-
lokomotywa.
Jechaliśmy
paroma
Nasz
pusto.
Biało
śniegiem.
zasypany
cały
kumplem
sosnowy,
prowadziły
Tory
lasy.
transsyberyjską
koleją
osobami
las
sucho-
chwili
trzask
candle
lighted
When
there.
takeing
night.
early
photo
It
church
fields,
only
is
Now
village.
ruins.
existed
camera
people
warm
patience,
me,
looked
One
calm.
for
saw
prayed
watched
makeing
ago.
there
lived
has
feared
usłyszałem
ago
0
napiłem
miejscowymi,
zagadałem
sklepem
Drogą
hej.
Zimno
piwa.
huku,
ruszyłem
torów
wdłuż
Idąc
drzew.
łamanych
kierunku
years
Ekipa
dołączyła
where
place,
przyśniłaI
Chyba
wiem.
lokomotywą,
kolejowa
stało
weseli.
cali
Wszyscy
autobusem.
ruszyliśmy
Dalej
Co
But
ciepło
chaty-ziemianki.
Nadchodziła
mgle.
rozwiała
dłonią
Machała
ulicy.
stronie
wiosna.
drugiej
zobaczyłem
pamiętam.
je
niż
inaczej
stojącą
zupełnie
Pierwsze
ciepłego
Początkowo
ludzi.
grupa
większa
szła
skrajem
kierunku,
promienie
samym
wycieczkę
Wyruszyłem
zielenić.
zaczynała
trawa
słońca,
rowerem.
nich,
wyglądało
Całe
mimo
miejsce,
Zajechałem
dzwoniłem.
rano,
dnia
samego
lata,
tego
umówiony,
znajomą.
ze
spotkać
kujawy,
Jechałem
jeszcze
miasto
panowała
jesień.
bezskutecznie.
mieszkanie...
odszukać
Spróbowałem
czekam.
siedzę
późna
baru,
godzinie
widzieliśmy.
dawno
podekscytowany,
spotkanie,
Czekałem
poszedłem
Tam
postojach
jest
partie
wyższe
wyruszenie
zaproponował
miejscowy
Poznany
było.
gór,
wcale
śniegu
odwilż,
przyszła
(?),
narciarskimi
szlakami
prawie
jazdy
miał
Ruszyłem
snów
innych
znanej
noc
dotarłem
szedłem.
śnieg.
szedłem
Cały
ubity.
śnieg
ciężka,
Droga
plecakiem.
sen
okazało
dniach
ulubione
wody,
Wpadłem
jeziora.
wpada
urywa
ścieżka
rozpędzony
kąpiel
pojechałem
grupę
wyprzedziłem
Kiedy
znajomych.
moich
dużo
pieszych,
kilku
okazała
przyjemnością.
moje
Pojechałem
narty.
wyjazd
jeziorze.Pierwszy
kąpieli
wielką
lata
zorientowałem
przebudzeniu
Po
czysta.
ciepła
Woda
brakuje
Szedłem